CHWILE ZATRZYMANIA
Mżysty dzień, jakby płaczliwy, a jednocześnie odświętny, w sam raz na smutne pożegnanie ś.p. Pawła Kuszczyńskiego. Prezesa poznańskich Literatów, zrzeszonych w ZLP Oddział Poznań.
Z racji mojej podwójnej przynależności inżyniera i poety, reprezentowałem również SIMP, jako zaprzyjaźnioną organizację, niosąc w imieniu całej inżynierskiej społeczności wiązankę kwiatów i modlitwę za jego duszę.
Oprócz rodziny, na pożegnalną uroczystość pochówku, przybyło wielu poetów, twórców kultury, przyjaciół, miłośników poezji, którzy zbiorową modlitwą pożegnali ś. p. Pawła Kuszczyńskiego, idąc za nim w kondukcie ostatniej jego drogi. Spoczął w kwaterze na cmentarzu junikowskim, otoczony wieloma, co odeszli od nas oraz wśród sosen, które Paweł opisywał w swoich wierszach. Po pożegnalnej modlitwie przez kapłana oraz pożegnalnych słowach przez Magdalenę Połgaj, wiceprezesa naszego Związku, a także odczytanym wierszu Krystyny Mikołajewskiej i Stanisławy Łowińskiej, spoczął tam, gdzie pozostanie na wieki, a deszcz pokropił jego ziemię.
Stanisław Chutkowski